• Wpisów: 357
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 20:30
  • Licznik odwiedzin: 59 993 / 3566 dni
 
fashionistka
 
Zrobiło się chłodno i potrzebowałam butów. Weszłam na stronę Deichmanna i się zakochałam. D. nie chciał mi wierzyć że jak się spotkamy w Złotych Tarasach to będziemy tam tylko chwilę. Przez pół chwili ;) stałam przy witrynie New Looka patrząc na niemalże identyczne buty. Do dziś gdybam czy może one były by bardziej wygodne. W Deichmannie zakupiłam swe miłości w których maszerowałam po sklepie i maszerowałam. Ponieważ posiadałam w domu nieużywane wkładki żelowe pod śródstopie, włożyłam je do butów i tak sobie śmigałam tam i siam. No ale wkładki nie żyją wiecznie więc musiały wylądować w koszu. Przyszła pora chodzenia bez wkładek na dłuższe dystanse i... ała! Byłam rozczarowana, D. też, w końcu powtarzałam mu że te buty są mega wygodne. Najpierw przypomniałam sobie jak kiedyś złożyłam swojemu ja obietnicę, że nie kupię butów na obcasie w Deichmannie. Jednak podczas robienia porządków w szafie natknęłam się na inne buty, z CCC w których nie chodzę bo... boli mnie śródstopie. Niech to szlag. Mam takie wrażliwe stopy! Dobrze, że istnieją jeszcze buty płaskie i wkładki żelowe. Żona szefa mojego D. miała ten sam problem plus to co ja latem, czyli dodatkowo każdy za ciasny paseczek czy krzywe zszycie niemiłosiernie drażniło jej skórę stóp. I co pomogło? Kupowanie skórzanych butów. Tylko żeby kupować skórzane buty to najpierw trzeba mieć pieniądze...

2012-09-26 19.15.26.jpg

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego